29 listopada w naszej szkole nie było tak gwarno jak zwykle, choć to przecież andrzejkowy dzień. Właśnie z okazji tego święta połowa osób z klasy czwartej i piątej wyjechała do szkoły specjalnej. Wcielili się oni w rolę animatorów i pomogli w zorganizowaniu tam zabawy. Wspomagały ich panie nauczycielki – pani Beata i pani Ania. Reszta uczniów pozostała w szkole i miała lekcje łączone.
Po dotarciu na miejsce, gości poczęstowano herbatą i własnoręcznymi wypiekami. Później było też coś dla ducha – na sali gimnastycznej odbyło się przedstawienie. Opowiadało ono historię objawienia Matki Boskiej z Gwadelupe Juanowi Diego.
Widzom gra aktorów bardzo się podobała, więc na koniec nagrodzili ich hucznymi brawami. Potem przyszedł czas na dyskotekę, w trakcie której, kto tylko chciał, mógł dowiedzieć się, co czeka go w przyszłości.
Dla naszych przyjaciół przygotowaliśmy kilka znanych i mniej znanych wróżb. Na przykład ja odczytałam dzień wcześniej znaki na gwieździstym niebie i opracowałam zabawę „Twój ulubiony kolor”.
Warto jeszcze dodać, że na parkiecie jak zwykle królował Fabian, jeden z uczniów tamtej szkoły, który w tańcu nie miał sobie równych.
Niestety - wszystko, co dobre szybko się kończy. Po dyskotece trzeba było się pożegnać i wrócić do szkoły.
Lubię wyjazdy do szkoły specjalnej. Jak zwykle świetnie się bawiłam, a przedstawienie miło wspominam. Myślę też, że przygotowane przez nas atrakcje, spodobały się naszym kolegom i koleżankom.
Kaja









