W piątek, całą klasą wraz z Panią Ireną pojechaliśmy do Biblioteki Austriackiej na ciekawą lekcję. Dowiedzieliśmy się dużo rzeczy o szlachcie opolskiej. Oglądaliśmy stare eksponaty i film. Zauważyłam, że nie wszystkim się podobało zwiedzanie, ale było dobrze.
Bardzo podobały mi się portrety dzieci i kobiet, ale najbardziej zaciekawiła mnie opowieść o "Śląskim Kopciuszku". Słyszałam o nim, lecz teraz mogłam usłyszeć całą historię.
Wchodziliśmy do różnych sal. W jednej z nich były futra upolowanych dzików, lisów i królików, ponieważ w tamtych czasach ludzie lubili chodzić na polowania. Kai zrobiło się przykro, widząc martwe zające, mi trochę też, ale nie chciałam tego pokazać. :)
Później wróciliśmy do szkoły i została nam akurat jeszcze jedna lekcja- historia języka niemieckiego, dlatego mieliśmy czas nabyć jeszcze większą wiedzę.
To był dobry dzień.
Tusia :)

Bardzo podobała mi się ta lekcja. Film był trochę przynudzający, al było OK.
OdpowiedzUsuń